Ku mojej wielkiej radości sesja zakończyła się w tym roku wyjątkowo szybko. Ostatnie dni spędzam więc na spaniu, czytaniu nieobowiązkowych książek, przeglądaniu listów Działyńskich i oglądaniu filmów z moimi Współlokatorkami. Wczoraj zrobiłyśmy sobie wieczór z bajkami: na dobry początek “Kopciuszek” Disneya, a potem “Kacze opowieści” (ta kreskówka mnie nie pociąga, więc oglądały ją dziewczęta, a ja poszłam spać
).
Bajka o Kopciuszku wstrząsnęła mną dogłębnie. Zburzyła moją idealną wizję świata. Otóż okazuje się, że moja idolka, mój wzór do naśladowania okazała się być bezmózgim potworem. Odkryłam, że Andersen, Disney, bracia Grimm i cała reszta bajkowej bandy stworzyli spisek, aby przedstawić nam, kobietom, taką oto wizję świata:
- kobieta dobra jest ładna. Bo czy widział ktoś brzydką księżniczkę? Dlaczego siostry Kopciuszka były złe? Odpowiedź jest prosta – bo miały okropne nosy, krzywe nogi, oczy jak piłeczki od tenisa i ciemne włosy. Księżniczki są blondynkami o idealnej fryzurze (nawet jeśli przez cały dzień pracują), ładnych rączkach (i nie muszą malować paznokci – one mają francuski manicure w genach), jędrnej skórze (nie ma mowy o cellulicie), miłym głosie (czy ktoś słyszał fałszującą księżniczkę?), idealnym biuście (nie za duży, nie za mały) i malutkich stópkach (a nie jak moje 39). No i oczywiście nie mają pryszczy, zaskórniaków czy napięcia przedmiesiączkowego. One są piękne. Jaki z tego wniosek? Jeśli chcesz być kochana, musisz być piękna.
- kobieta piękna nie ma nic do powiedzenia. Bo czy księżniczka ma mieć coś w mózgu? Nie, ona ma być dobra (czyli piękna) i piękna (czyli dobra). One nie wygłaszają swoich poglądów. Nie mają dylematów moralnych, nie piszą magisterki o nagrobkach i nie kibicują Manchesterowi United. W głowie im nie postanie wątpliwość, czy książę, to na pewno ten jedyny i nie zastanowią się, czy chcą mieć dzieci. One mają misję – chcą zbawić świat. A ich główna kwestia brzmi : aby na świecie był pokój. ![]()
- od pomocy domowych są zwierzęta. Każda szanująca się księżniczka ma całą gwardię domowych zwierzątek: myszy, ptaszki, rybki, kotki, pieski, krasnoludki (ok, to nie zwierzęta, ale gdzieś trzeba ich umieścić
). To one sprzątają, gotują, prasują, ratują ją z opresji, są jej przyjaciółmi. Pewnie nieoficjalnie są też jej stylistami, fryzjerami, masażystami i trenerami.
- książę z bajki to kretyn. Tak – zwykle nie ma nic do powiedzenia, zamiast wejść do zamku przez drzwi, wspina się po wieży, jest metroseksualny i ma lepszą figurę niż ja. A na dodatek ma w głowie tylko jedno. Dlaczego królewicz wybrał Kopciuszka? Bo miała doktorat? Bo prowadziła sierociniec? Bo wygrała olimpiadę? NIE – po prostu miała najładniejszą sukienkę na balu. Co zrobił książę, który uratował Śpiącą Królewnę? Zapytał ją o imię? Poprosił o numer telefonu? NIE. Zobaczył pół-denatkę i pierwsze co zrobił, to zabrał się do całowania. Tacy są mężczyźni.
Jestem przerażona tym, co odkryłam. Chyba z wrażenia pójdę do kuchni napić się wody. Trudno, przechodzę na dietę, bo czy księżniczka może nosić rozmiar 38?
Tak… ale jak już zobaczy denatkę, to nie zadba o to by ją pochować, tylko znajdzie sobie następną idiotkę, co zrobi mu obiad i urodzi wuchtę dzieciaków…
Cali mężczyźni…
Ty nie nosisz 38
Na świecie są dwa rodzaje ludzi: ci którzy wierzą w bajki i ci, którzy nie wierzą. A my należymy do tych drugich… Ale czy z drugiej strony te bajki nie dzieją się współcześnie? Ile razy zamiast najpierw KOCHAM CIĘ słyszymy zwłaszcza w filmach : JESTEŚ TAKA PIĘKNA, a w domyśle: i dlatego cię kocham……???????
Oluś jeszcze jedno… Jeżeli wierzyłaś w bajki (oczywiście mówię to złośliwie), to jesteś balacharą (czy raczej zamkarą, czyli lecącą na zamki) tak jak te królewny;P
Też Cię kocham, Siostra;P
Aduś–> Do mnie najbardziej pasuje określenia hiena cmentarna, bo najbardziej lecę na nagrobki
Madzia–> Ja niestety zawsze najpierw słyszałam: “Jesteś taka mądra”
no też można, chociaż ja wolę określenie “nekrofil”. Wiem coś o tym bo ja też lece na trupki -> również z zawodowych przyczyn;P
I Oluś… jesteś jedną z najmądrzejszych osób jakie znam…
Nekrofil? Toś się Dziadku wpakował ;D
Loriel–> Nie taka Oleńka straszna, jak ją malują
A czy ten ksiaze, bogaty posiadacz ziemski cos soba reprezentowal? Wszystkie zabiegaly o niego, bo mial kase
Takie jest zycie brutalne widziane z drugiej strony.